Ekuz na wyjazd – obalamy mity!

ekuz

EKUZ to po prostu Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. W Polsce każdy, kto posiada ubezpieczenie w ramach NFZ, ma prawo do otrzymania EKUZ na wyjazd za granicę, w oddziale NFZ. W dodatku za darmo. Brzmi atrakcyjnie? W rzeczywistości jednak EKUZ w wielu sytuacjach nie wystarczy. Wówczas konieczne jest prywatne ubezpieczenie turystyczne. Z czego to wynika? Oto garść mitów na temat EKUZ i nie tylko.

MIT 1: EKUZ jest ważna na całym świecie

Nic bardziej mylnego! Już sama nazwa karty wskazuje na to, że jest ona ważna wyłącznie na terenie Europy. Ale nawet i w tym:

  • W 27 państwach Unii Europejskiej tj. Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania, Włochy;
  • W 4 państwach EFTA tj. Islandia, Norwegia, Szwajcaria, Liechtenstein;
  • Na francuskich terytoriach zależnych tj. Gwadelupa, Martynika, Reunion, Gujana Francuska;
  • Na portugalskich terytoriach zależnych tj. Azory i Madera;
  • Na hiszpańskich terytoriach zależnych tj. Majorka, Minorka, Ibiza, Wyspy Kanaryjskie.

I nie obowiązuje:

  • Na duńskich terytoriach zależnych tj. Grenlandia i Wyspy Owcze;
  • Na brytyjskich terytoriach zależnych tj. Wyspy Normandzkie (Jersey, Guernsey, Alderney, Herm, Sark) oraz Wyspa Man.

MIT 2: W Europie EKUZ wystarczy

Nie wystarczy! Oto trzy powody:

  • EKUZ zapewnia wyłącznie podstawową opiekę medyczną, czyli ambulatoryjną. Tym samym nie uprawnia do żadnej pomocy specjalistycznej, transportu medycznego do Polski, transportu zwłok, czy akcji ratowniczej w górach lub na morzu.
  • EKUZ obowiązuje tylko w państwowych placówkach medycznych. W prywatnym szpitalu lub gabinecie lekarskim na nic się zda.
  • EKUZ działa na zasadach, które obowiązują obywateli danego kraju. Za granicą pacjent najczęściej współuczestniczy w kosztach leczenia. Za zwyczajną poradę u internisty należy dopłacić 100 – 200 euro. Co więcej, w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego najczęściej nie przysługuje transport karetką.

MIT 3: EKUZ pokrywa koszty akcji ratowniczej

Wspomniano o tym wyżej, ale musi to wybrzmieć – nie pokrywa. W całej Europie za akcję ratowniczą trzeba zapłacić ze swojej kieszeni. A co to oznacza w praktyce? Dla przykładu na alpejskich stokach i szlakach górskich w razie wypadku wzywa się helikopter. Godzina jego pracy kosztuje 3.000 – 4.000 euro. Ratownictwo nurkowe także wiąże się z niebagatelnym rachunkiem.
Jak widać, nie warto polegać tylko na EKUZ. Dla własnego dobra dobrze jest posiadać prywatne ubezpieczenie turystyczne na wyjazd za granicę. Zatem przejdźmy teraz do mitów na temat tej polisy.

MIT 4: Ubezpieczenie turystyczne jest drogie

Absolutnie nie jest drogie. Od czego zależy cena polisy? Zacząć należy od tego, że sami „tworzymy” swoją polisę i wybieramy jej zakres. Możemy ubezpieczyć się tylko w podstawowym zakresie, który obejmuje koszty leczenia, NNW i Assistance. Możemy też rozszerzyć swoją polisę o inne ryzyka. Na przykład o ubezpieczenie bagażu i sprzętu sportowego, ubezpieczenie OC, ubezpieczenie od chorób przewlekłych, czy ubezpieczenie kosztów rezygnacji z wyjazdu. Co więcej, sami określamy sumę ubezpieczenia za poszczególne ryzyka na polisie. Są to maksymalne kwoty, do jakich towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie. Te dwa elementy wpływają znacząco na cenę polisy. Ważne jest również miejsce, do którego wyjeżdżamy i na jaki okres kupujemy polisę. Biorąc pod uwagę wszystkie te elementy za solidne ubezpieczenie turystyczne trzeba zapłacić raptem kilka złotych za dzień.

MIT 5: Ubezpieczenie turystyczne to dobry pomysł na wyjazd na narty

Wbrew pozorom nie jest to prawda. Wszak na wyjazd na narty (czy snowboard) właściwym wyborem jest ubezpieczenie narciarskie. Jest to szczególny rodzaj polisy turystycznej – podczas uprawiania białego szaleństwa na stokach gwarantuje najlepszą ochronę. Tradycyjna polisa turystyczna nie zapewnia odszkodowania w razie wypadku podczas jazdy na nartach, czy snowboardzie. Natomiast ubezpieczenie narciarskie uwzględnia ryzyko związane z uprawianiem sportu. Co więcej, w ramach kosztów leczenia lub Assistance najpewniej otrzymamy też ubezpieczenie akcji ratowniczej.

MIT 6: Rozszerzania na polisie turystycznej to strata pieniędzy.

Niekoniecznie. Wszystko zależy od tego, co jest nam tak naprawdę potrzebne. Wróćmy do ubezpieczenia narciarskiego. O co warto rozszerzyć polisę? Na pewno o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC). Na stoku łatwo o zderzenie się z drugą osobą. W razie uszkodzenia jej ubrania, smartfona, sprzętu sportowego, a nawet spowodowania u niej obrażeń fizycznych OC zapewni pokrycie wszelkich roszczeń z jej strony. Dobrze jest też ubezpieczyć własny sprzęt narciarski. Nowe narty, czy kombinezon nie są tanie. Ten dodatek na polisie ochroni nasze finanse w sytuacji zniszczenia, zgubienia, czy kradzieży właśnie sprzętu sportowego, a nawet ubioru. Pamiętajmy więc, że dodatki na polisie nigdy nie są stratą pieniędzy, o ile pasują do naszych potrzeb.
Podsumowując, sama EKUZ nie wystarczy podczas wyjazdu za granicę. Dobrze jest zainwestować w prywatne ubezpieczenie turystyczne. Ważne jednak, aby spełniało nasze oczekiwania.

Przeczytaj również